Home > po polsku, wydarzenia > Krakowskie spotkanie operowców

Krakowskie spotkanie operowców

W minioną sobotę odbyło się drugie spotkanie użytkowników Opery. O godzinie 13 przed wejściem do teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie pojawiło się ośmiu wspaniałych (a w zasadzie sześciu wspaniałych i dwie wspaniałe ;) ), z czasem dołączyło do nas jeszcze dwóch wojów. Koniec końców skład spotkania przedstawiał się następująco: Alth, Arche Twist, arkwierz, Derbeth, golew, Seji, Sombira, zwierz, _eP no i oczywiście ja ;)

Na dobry początek zajęliśmy całkiem wygodne miejsca w Pompie – knajpce tuż obok teatru. Po złożeniu zamówienia rozpoczęliśmy ożywione dyskusje.

Poruszaliśmy różne, mniej lub bardziej dziwne tematy. Od naszych ulubionych funkcjonalności, poprzez stabilność wersji nightly/final na różnych platformach (jakoś nikt nie mógł mi uwierzyć, że Opera 9.27 działa całkiem stabilnie na Gentoo – nawet Flasha można używać ;P), aż po niekonwencjonalne funkcjonalności (manager sesji czy możliwość zapisania wybranych kart jako osobnej sesji). Tutaj również wszyscy zostaliśmy obdarowani gadżetami Opery: cukierkami, zapinkami, stres-kulkami, długopisami i koszulkami (całą masą koszulek ;) ).

Następnie udaliśmy się upolować obiad. Chińska knajpka zaproponowana przez Seji`ego okazała się niestety zamknięta (ponoć to już taka tradycja ;) ), a ceny w roosterze były niestety zaporowe dla większości z zebranych. Koniec końców znaleźliśmy ciepły kąt w Dookoła świata, gdzie spożyliśmy obiad.

Po posiłku golew zaproponowała sesję zdjęciową w koszulkach Opery. Udaliśmy się w okolice Sukiennic, gdzie wszyscy przebraliśmy się w koszulki Opery. Nawet zwierz, który jak się później okazało został nowym prezesem Aviary.pl, dał się namówić na założenie takiej :D. Tak przygotowani rozpoczęliśmy sesję fotograficzną, której efektem było grupowe zdjęcie na tle Kościoła Mariackiego.

Później zaatakowała nas plaga rozstań – w ciągu zaledwie 3 minut została nas czwórka. Przeszliśmy pod Galerię Krakowską, gdzie opuściła nas golew. Pozostała trójka udała się na zakupy kawy, którą to ubóstwia wręcz Sombria. Po około 20 minutach ja musiałem uciekać, zostawiając archetwista i Sombrię, którzy udali się na tramwaj.

Całość spotkania oceniam bardzo pozytywnie i mam nadzieję, że na kolejne przyjdzie nam czekać mniej niż rok ;) Zapraszam od obejrzenia galerii zdjęć oraz którkiego komentarza na blogu zwierza

Tags: ,
  1. No comments yet.
  1. No trackbacks yet.